![]() |
|
|
To już...?2004-02-17 12:34:40Przez ostatnie miesiace(czyt.od września=) kurczowo łapałam się kazdej wolnej chwili i wolałam nie patrzeć na te stosy książek na moim biurku.Przez co kładłam sie do łóżka tak po północy... Nie chciałam myśleć o tych popier***** lekcjach i o tej poje**** szkole... Wolna chwila była dla mnie zbawieniem. Ale nadszedł czas wyzwolenia!!! :D Nareszcie...Jak to zwykle bywa, jeszcze do mnie nie dotarło, że mam labe na 2 tygodnie... To jest poprostu zbyt piekne!!! Ale nie chce mi sie juz nawet myślec na ten temat, bo poprostu mi to wszystko "wisi i powiewa", jak to mówi nie powiem kto, zeby nie zrazic ludzi z mej klasy. Zaczeło sie. Zaczeły sie 2 tygodnie "nicnierobienia". Czekałam na to tak długo...Nawet nie mam już siły skakac i wrzeszczeć, że to juz...Ten entuzjazm gdzieś znikł po drodze w oczekiwaniu na ferie... Ale ciesze się! Oj, tak:D Pełny luz, relax, kaza, ja, necik i kompik. I wolność. I cicha radość. Aż sie łezka w oku kręci, takie to wzruszające... Rozglądam sie z niedowierzaniem po pokoju. Tak cicho. Niebo pochmurne, a ja siedze sobie o 11:50 w domu przy kompie i czuję się tak, jakbym kompletnie nie nalezała do tego swiata zewnętrznego, w którym żyłam az do 13 lutego do godz. 11:25. Moje miejsce jest tutaj. Tu i teraz. Nie chce myślec do bedzie potem. Chce być wolna. Od myśli, od tego co mnie czeka. Chcę sie cieszyć tym co jest. Proszę, powiedzcie, ze to nie sen... Ferie. FERIE. fErIe. FeRiE. Kurcze. CHOLERA!!!!!!!!! FERIE SĄ!!!!!!!!!!!!!! ![]() skomentuj (5) |
|