>>>ON<<< 2004-09-12 15:52:27
Na początku-chciałam Wam podziękować...Dzięki Wam nie kasuję bloga,bo wiem,że mogę pisać nie tylko dla siebie,ale i dla Was.Cieszę się,że komuś oprócz mnie zależy jeszcze na tym blogu.W moim życiu wiele się ostatnio zmieniło...Pojawił się ON.Jeszcze nie wiem,czy to miłość,czy może tylko zauroczenie.Wiem jedno-bardzo mi na nim zależy.Nigdy nie zapomnę jego spojrzeń...uśmiechów,które mi posyłał...Boję się tylko jednego-że znowu zostanę odtrącona:( Napisałam"znowu",bo kiedyś już był KTOŚ,na kim bardzo mi zależało...ale nie chcę do tego wracać:/ Było-minęło...teraz w moim sercu jest KTOŚ INNY.Być może lepszy...Ktoś,komu chyba na mnie zależy...dla kogo nie jestem tylko zabawką.Zdaję sobie sprawę,że nie jestem ideałem piękna...i,że daleko mi do telewizyjnych piękności...Owszem-może i mam też trudny charakter,ale czuję,że ON zaakceptuje mnie taką,jaka jestem...ze wszystkimi moimi wadami i"ubytkami":) Pytanie tylko-czy da mi szansę...czy pozwoli się pokochać...i czy pokocha mnie tak,jak ja-jego...?Chciałabym być przepełniona miłością.SPEŁNIONĄ miłością...Chciałabym wreszcie poczuć się kochana...Doświadczyć tego,co ma tak wiele z Was...czułych pocałunków...bezpieczeństwa i ciepła w JEGO ramionach...Tak cudownie jest być zakochanym!:)Narazie żyję przepełniona nadzieją,że ON coś do mnie czuję...i mam nadzieję,że tak jest w rzeczywistości...
Kocham Was wszystkich:* Dzięki takim przyjaciołom jak Wy,warto żyć!:*=)
skomentuj (73)
Ostatnia Notka(Prawdopodobnie) 2004-09-04 22:14:31
Chyba skasuję tego bloga:/ Włożyłam w niego tyle pracy,a to wszystko poszło na marne,bo i tak nikt nie komentuje:( To jest prawdopodobnie moja ostatnia notka;( Kocham Was:*
skomentuj (5)
Powracam!=) 2004-09-03 18:50:31
Przepraszam,że tak długo nie pisałam,ale wiecie-szkoła i te sprawy;)Ehhhh...no,ale znalazłam trochę czasu,żeby zmienić szablon:) Mam nadzieję,że się Wam spodoba=D
skomentuj (5)
??? 2004-06-27 21:11:14
Witam Was! Więc chciałam powiedzieć że ja jestem Bubu. Nom i piszę tu z tego względu, że Gosia nie może bo net jej siada i rozumiecie ... A mi zapodała hasłem, abym mogła napisać notkę zebyście się nie martwili o Nią :P Nom i Ona bardzo przeprasza że nie pisze notek i że nie komentuje Waszych notek i przeprasza również za swój syf na blogu :P Nom to tyle bo po co się będę rozpisywała na cudzym blogu skoro mogę się rozpisać na własnym jeśli będę miała ochotę. Ja również Was przepraszam bo ja mam w wyczaju że piszę tak trochę niejasno i wogóle. No to trymajcie się tam wszyscy :P:P Gosia też Was kocha :D:D
skomentuj (4)
... 2004-05-18 19:10:57
Tak bardzo chciała się zakochać.
Nawet bez wzajemności.
Byleby tylko mogła zaznać w końcu tego CZEGOŚ, znanego z baśni, bajek, książek, banalnych komedii romantycznych i opowiadań przyjaciół...
Marzenia o Wielkiej Miłości...
No i teraz ma.
Ale czy może powiedziec, że po 16 latach ciszy, w koncu przyszła do niej wiosna?
Mnóstwo pytań, na które nie zna odpowiedzi...Czy to na pewno TO, czy moze poprostu coś wyimaginowanego, stworzonego w wyniku jej niecierpliwego czekania? Może poprostu tak bardzo chciala się zakochać, że ubzdurała sobie, że to już?
Chwile niewypowiedzianego szczęscia i radości..:))) Kiedy to patrzyla w lustro i sama do siebie głupio się śmiała.
Chwile nieuzasadnionej zazdrości i smutku. A przecież On jej niczego nie obiecywał.
Ale nic nie mogła poradzić,że małe ziarenko samo się zasiało... Tyle, że było to jedno ziarenko. A wiadomo,że do tanga potrzeba dwóch ziarenek... Słońce ogrzewało je przez cały ten czas, bo ona nie potrafiła się nawet na Niego gniewać.
Cały czas mówiła "i tak go kocham".
Tylko dlaczego pisze to teraz w czasie przeszłym?
Chyba jestem jakaś nienormalna, bo nawet jeśli nie jest dobrze, nie potrafie sie zupelnie zdołowac...Bo zawsze jest jakieś swiatełko w tunelu...Czasami moze poprostu znajduje sie za drzwiami, które trzeba otworzyc. A może czasami jesteśmy zbyt zamknieci, pochłonięci rozmyślaniem nad tym, że "nie ma już nadziei, nic mi nie pomoże", zeby je zobaczyc..?
Cisza.
Jeszcze pare godzin temu nie mogła usiedzieć w jednym miejscu, żal palił ją w sercu niczym rozżarzony ogień. Jednym zdaniem- nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. A tak właściwie, to przecież chyba nic sie nie stało. Z ta róznicą, że jeszcze do dzisiejszego południa czuła jak ta roślinka kwitnie w jej sercu, a teraz nie czuje już niczego, nawet smutku. Obojętność? Nie, chyba nie...
Pewnie znowu robi z niczego wielkie HALO.
A On przecież tez ma prawo do miłości.
Każdy ma.
Ale czy nadal może mówić, że ona Go i tak...?
Bo do, jasnej cholery, o co tu chodzi?
Wlasciwie to nic sie nie zmienilo. Ja- pare miesięcy temu, ja- teraz. I tak nagle wszystkie myśli zaczeły krązyć wokól jednej osoby...
Bubu, boję się...
P.S. Przepraszam za wszelkie zaniedbywanie Was i w ogóle za cały ten syf na moim blogu...Zbieram siły...:)
skomentuj (9)
Hmm... 2004-05-02 12:35:04
Ekhu ekhu...no troche mi tu zarosło już:) Kurzu i syfu tyle, że hohoho. Ale jakoś nie moge sie zebrac w sobie i tutaj posprzatac...No cóż- bywa. Nawet natchnienia żadnego nie mam... Tyle sie wydarzyło, poznałam nowych ludzi buehehe...:D Jak to w życiu bywa, raz było lepiej, raz gorzej...Ale jak sie ma fajnych przyjaciół to wszystko da się przetrzymać:) Obecnie przechodzę lekkie zalamanie nerwowe- to przez testy oczywiście. W sumie to sie tak nimi nie przejmowalam, ale kiedy mama wcisneła mi tą płyte z "Gazety Wyborczej" i kiedy zaczełam rozwiazywac testy mat.-przyr., to doszłam do wniosku, że jednak ciota ze mnie...:/ Matma to czasami jeszcze jakoś pójdzie, ale fizyka i chemia... Z biologia to u mnie tez nie najlepiej...Ale poprostu, przez ostatnie dwa lata, moja klasa biologii poraktycznie nie miala -___-" Więc nie wiem jak to będzie... Jeszcze jak mnie do I L.O. nie przyjmą to gdzie ja sie podzieje??? Skończe nauke na poziomie gimnazjum i już:) Bądź co bądź, wykszałcenie podstawowe już mam...
Poza tym to nie wiem co pisać. Deszcz pada, jest jakoś cicho i spokojnie. Wszyscy pewnie odsypiają pierwszomajowe biby:] Ostatnio jak Bubu przychodził(Bubu dzieki, że Tobie sie tak chce i w ogole:), to zawsze mijalismy jakichś młodych ludzi z pobrzękującymi siatkami..Ciekawe cóż tam w nich mogło być...:)
No proszę, jednak jakieś wypociny zawsze wyjda:) Może nawet jeszcze szablona zaraz zmienie!Ale zobaczymy jeszcze. Na koniec chce pozdrowic szczególnie wszystkich III- gimnazjalistów, zeby sie nie dali presji ani stresom(bla bla i kto to mówi), bo wiosna jest póki co i trzeba żyć pełnią życia!!!
W ogóle to prawie wszystkie z tych stronek Sailor Moon w linkach, nie działają...:(
Zamulista ta notka zdeka...Poprawię się, obiecuję, ale dajcie mi jeszcze troche czasu...Nerson:D
JA CHCĘ WAKACJE!!!
skomentuj (10)
:) 2004-04-14 13:19:14
Hmm...jeszcze nie dzisiaj...;)
skomentuj (8)
Starość- radość:) 2004-02-21 12:25:19
Niech ten dzień trwa wiecznie i niech nigdy sie nie skończy...Kocham Was i dziękuję za wszystko:)
skomentuj (17)
To już...? 2004-02-17 12:34:40
Przez ostatnie miesiace(czyt.od września=) kurczowo łapałam się kazdej wolnej chwili i wolałam nie patrzeć na te stosy książek na moim biurku.Przez co kładłam sie do łóżka tak po północy... Nie chciałam myśleć o tych popier***** lekcjach i o tej poje**** szkole... Wolna chwila była dla mnie zbawieniem. Ale nadszedł czas wyzwolenia!!! :D Nareszcie...Jak to zwykle bywa, jeszcze do mnie nie dotarło, że mam labe na 2 tygodnie... To jest poprostu zbyt piekne!!! Ale nie chce mi sie juz nawet myślec na ten temat, bo poprostu mi to wszystko "wisi i powiewa", jak to mówi nie powiem kto, zeby nie zrazic ludzi z mej klasy. Zaczeło sie. Zaczeły sie 2 tygodnie "nicnierobienia". Czekałam na to tak długo...Nawet nie mam już siły skakac i wrzeszczeć, że to juz...Ten entuzjazm gdzieś znikł po drodze w oczekiwaniu na ferie... Ale ciesze się! Oj, tak:D Pełny luz, relax, kaza, ja, necik i kompik. I wolność. I cicha radość. Aż sie łezka w oku kręci, takie to wzruszające... Rozglądam sie z niedowierzaniem po pokoju. Tak cicho. Niebo pochmurne, a ja siedze sobie o 11:50 w domu przy kompie i czuję się tak, jakbym kompletnie nie nalezała do tego swiata zewnętrznego, w którym żyłam az do 13 lutego do godz. 11:25. Moje miejsce jest tutaj. Tu i teraz. Nie chce myślec do bedzie potem. Chce być wolna. Od myśli, od tego co mnie czeka. Chcę sie cieszyć tym co jest. Proszę, powiedzcie, ze to nie sen...
Ferie. FERIE. fErIe. FeRiE.
Kurcze.
CHOLERA!!!!!!!!! FERIE SĄ!!!!!!!!!!!!!!
skomentuj (5)
Ferie, ferie... 2004-02-12 10:13:18
Ferie juz za dwa dni...chyba jeszcze nigdy tak bardzo ich nie pragnęłam jak w tym roku... No i oczywiscie nie dodalam notki 8 lutego, kiedy to Yaten Kou- Sailor Star Healer-Gwiezdna Czarodziejka Ocalenia obchodzila swe urodziny. Tylko nie pytajcie mnie znowu czy on/ona byl/a facetem czy babą...Bo....sama nie wiem:>
Nie wiem co pisac, juz o niczym nie myśle tylko o sobocie, wiec wybaczcie, ale...adios. W ferie walne jakąś porzadna note i Wam pokomentuje....^_^
skomentuj (7)
tiaaa... 2004-01-27 15:17:03
Nom a dzis 27 stycznia urodziny ma Haruka Tenou, czyli Sailor Uranus-Czarodziejka z Urana:D Heh, nie zapomniałam!!! Ash nie mozliwe...
A to specjalnie na życzenie Ewi:
Pamietam, że to właśnie
Ewi była Haruką w naszym sailorkowym klubie...Znowu Ósemkowe wspomniena wracają..:) Muszę powrócic do wydania specjalnego Kawaii, bo brakuje mi troche sailorek...No i fajnie byłoby sobie przypomniec ten pierwszy w moim życiu obejrzany odcinek Sailorek. Eh, to były czasy no! Taka mala Gosia siedziala sobie przez telewizorem jadła śniadanie i tępo wpatrywala sie w ekran telewizora. Nudzila się, oj tak. Moze to wakacje były i wszystkie kolezanki powyjeżdżaly??? Nie pamiętam...W każdym razie spytalam mamy czy bedzie może kiedys jakas bajka, a mama sprawdziwszy to w programie telewizyjnym, wypowiedziala te magiczne słowa...:"Tak, na Polsacie będzie jakas["JAKAS"mamo, jak mogłas!!!]>Czarodziejka z Księżyca<". No i o wyznaczonej godzinie, bez żadnych większych nadziei, zasiadłam przed telewizorem. Taaak...i od tego jednego odcinka wszystko sie zaczeło^_^ Zaczełam zbierac wszystko! Dosłownie!!! Kazdy najmniejszy, najbrzydszy nawet gadżecik sailorkowy!!!Byleby tylko był zwiazany z moimi ukochanymi bohaterkami... Moja sailorkowa mania trwa do dzis, chociaz troche jakby zmądrzałam i nie już wydaje kasy na takie bzdeciki... Kocham sailorki ale juz tak...tak..noo...wewnętrznie^_^ Dobrze, ze moją pasją nie były Pokemony, bo juz dawno byśmy zbankrutowali..;/
Po za tym, to u mnie... hmmm...nie chcę pisać niczego zbyt pochopnie, wiec to by było na tyle...
!!!FC ZAKONICZYN RÓLES!!!
skomentuj (11)
:( 2004-01-19 16:19:27
Ja przepraszam,ze tak długo nie pisze... ale czuję sie tak jakby wyssano ze mnie prawie całą radość, optymizm, szczęscie i nadzieje... czy ja znowu coś zgubiłam ???nie, nie, wiem że nie wolno sie nad sobą użalać, ale już nie daję rady czasami... Chciałabym wyjechać, chciałabym już te ferie do jasnego pedziucha!!!!!!! Wyjechać...w góry..gdzies gdzie mnie nikt nie zna.. sama... zaszyć się w drewnianej małej willi na skraju lasu... a w ogródku śnieżny bałwanek, drzewa wiśni, jabłoni oraz krzewy bzu okryte białym puchem... a na ścieżce z lasu biegnę ja. Na szyi zawieszony aparat, którym własnie zrobiłam prawdziwą zimową sesję zdjęciową. Taki najnowszy, wiecie, którym da sie robić zdjęcia z oddali. Obok mnie skacze wesoło mój wierny Bari, cały uśmiechniety i mokry od śniegu. Przebiegamy przez drewniany mostek, pod ktorym wije sie teraz zamarzniety strumyczek i przez furtkę wbiegamy do ogrodu. Po drugiej stronie ścieżki rozpościera sie bielutka, porosnieta rzadkim lasem dolina, a w dole jezioro. Ponad wierzchołkami drzew, za oddalonymi urwistymi szczytami gór niebo cieplutko się różowi. Zatrzymuję sie na chwile przed schodkami werandy i spoglądam na zachodzące słońce. Pies niecierpiliwe merda ogonem i szturcha mnie nosem. On nie widzi magii w baśniowych kolorach zachodu słonca... Głaszcze go pieszczotliwe po głowie i w końcu otwieram drzwi domu. Tam czeka na mnie huczacy milo kominek. Bari kładzie sie przed nim, na swoim niebieskim kocyku. Obok stoi moje biurko, zawalone kartkami papieru, ołowkami, kredkami i pastelami. Naprzeciwko zajduje sie okno, przez które latem zaglada do mnie krzak pachnącego bzu. Teraz-zimą, fajnie jest pojsc sobie na rynek mojego malego miasteczka, bardzo przypominającego Kazimierz Dolny( hmm ciekawe, prawda?;) albo poprostu zrobic sobie goracą czekoladę z bitą śmietaną i zaczytac sie we "Władce pierścieni" na kanapie naprzeciw kominka... Kladę się na kanapie i przykrywam sie kocem. Za oknem cicho szumi wiatr i sypie nsieg. "Wladca pierscieni" wysuwa mi sie z rąk i miękko opada na dywan. Bari podnosi głowę i cicho kładzie sie obok moich kapci. Powoli, spokojnie, zanurzamy sie w beztroskie Krainy Snu i Marzeń... I wszystko jest takie piękne, słodkie i cudowne. Takie nierealne..Jejq, ale mi sie ciepło zrobiło...:D Ale już musze wracac do rzeczywistosci. Nie powinno mi to przychodzic z takim trudem, a byłoby mi łatwiej gdyby nie ta szarosc...to co mnie obrzydza, odpycha,czego nie chcę i nienawidze!!!
Jutro znowu wstanie dzień. Wiem, że powinnam w każdej sytuacji znajdowac jakies jej dobre strony, jakies zalety.. Tymczasem pogrązam się w śnie. W śnie życia. Zamiast poderwac się i życ, ja powoli chowam sie i zamykam... Dlaczego tak jest. A moze ja wcale nie chcę wracac do codziennosci... Chcę żebym za oknem mogła dostrzec gory, las, jakis inny swiat... Czasem wyobrażam sobie, jadąc do Sopotu, ze ja jestem w górach, tyle że ich szczyty ukryte są w chmurach i we mgle. Wiecie, że czasami to pomaga?:) Ale niestety nie na długo... Nie ma sensu pogrązac sie w marzeniach o innym świecie..Trzeba cieszyc się z tego co daje nam Bóg. Trzeba przyjmowac życie takim jakie jest.. Ale powiedzcie mi, dlaczego to jest czasami takie trudne?! To powinno byc przyjemnoscia, a wcale nie jest. Chyba to ja sobie samej stwarzam te problemy. To moja chora wyobraznia wszystko przekształca.Chyba za duzo mysle nad tym...bo nie rozumiem no!!! ale chyba jestem zbyt mała, zeby to zrozumiec... Powiecie "ale ma problemy...".
Wiem, że to bezsensu. Ja sama nie rozumiem własciwie dlaczego jest tak jak jest.. Wczoraj po raz pierwszy smiałam się i płakałam jednocześnie. Snow, Bubu ja was kocham naprawdę:* I to nie przez was! Nie wiem przez co.. Czasami tak jest, ze chce sie człowiekowi płakac, a przyczyny nie są bliżej znane. A nawet jeśli sa znane, to nie chce sie o nich wiedzieć, pamiętać... Matko, przepraszam że tak was zamuliłam. Bedzie lepiej na pewno. I jak bede wtedy to czytac to mi sie samej siebie żal zrobi... I znowu wszyscy beda szczesliwi i radośni. I znowu bedę żyła. Przebudzę sie i znowu zobaczę sens tego wszystkiego. Będzie tak, prawda? Bo ja jestem przeciez szczęsliwym człowiekiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
skomentuj (14)
... 2004-01-11 14:56:32
Miała urodziny 6 stycznia... zapomniało mi sie po raz kolejny ehe ehe ehe...
Hotaru Tomoe-Sailor Saturn- Czarodziejka z Saturna:)
A tak po za tym to u mnie licho...hehe:) Nie,no moze przesadzam, ale naprawde dawno nie czułam takiej niecheci i nienawisci do szkoly i nauki...znaczy...tak wlasciwie to...ee... ja caly czas czuje niechec i nienawisc do szkoly i nauki!!!!!!! Ostatnio non stop mam chęc wrzeszczec, walic w sciany i głośno bluzgac. Ale tak bluzgac ze hoho. Czasem trudno sie powstrzymac. Ale to przejdzie.
Kiedys...
Ferie przybywajcie:( Wiem, ze napewno mnie rozumiecie...
skomentuj (9)
święta, święta i po świętach... 2003-12-30 20:34:58
tak tylko piszę, żeby powiedziec, iż wróciłam... niestety
skomentuj (9)
"Cicha noc, święta noc..." 2003-12-23 13:15:59
Ahhh... ludzie nareszcie święta!!! Od 1 września czekałam na ten dzień!! I w koncu nadszedł:) Jeszcze do wczoraj nie czułam jakos swiąt, bo nie było sniegu. I tak sobie nagle pomyślałam, że przecież w świętach nie chodzi o prezenty, śnieg... Tylko o to, że sie jest razem z najbliższymi w ten ważny dzień- Boże Narodzenie. Ludziom święta się raczej kojarzą z zakupami, zamieciami śnieżnymi i mrozem.. A to nie to jest najwazniejsze. To głownie ludzie stwarzają tą atmosferę świąteczną, a ponieważ nie ma śniegu, to jakoś nie czują tego że swięta jush tush tush..(ale fajne;).. może do znak od Boga.. zebyśmy zrozumieli istotę Świąt Bożego Narodzenia... i gdyby za pare lat nie spadł śnieg na swięta i gdyby było normalnie -30stopni, to byśmy zrozumieli to wszystko i atmosfera swiąteczna by była! Ale dla mnie samej święta bez sniegu i mrozu to sa takie pseudo świąta...
Jednakże wczoraj wieczorem śnieg spadł i mrozik lekki jest:) I gitess :D
Jutro wyjeżdżam do babci, dziadka i cioci, więc życzę Wam:
zdrowia, szczęscia, radosci, spełnienia najskrytszych marzeń, uśmiechu na twarzy przez cały 2004 rok i dłużej, fajnych prezentów, smacznego żarcia, mrozu, śniegu(to jest silniejsze ode mnie...), spokojnych i naprawde ciepłych(wewnętrznie:)Świąt Bożego Narodzenia i zebyście poczuli się naprawdę szczęsliwi!!!! Zapomnijcie o swoich zmartwieniach i smutkach chociaz na tę pare dni i pomódlcie się do Boga, zeby kazdy człowiek radoście spędził te swięta razem z najbliższymi... Uśmiechnijcie się, bo BÓG SIĘ RODZI LUDZIE!!!!!!!!!!!!:)
Mery Krismas Pipyl End E Hapi Niu Jer!!!
skomentuj (6)
Łi łisz ju a mery krismas, łi łisz ju a mery krismas... 2003-12-21 21:07:27
No, wybralam ten shablonik, ale znając siebie jest on tylko na chwilę... Zaraz mnie wywalą z użyciem przemocy("stop agresji"!) z kompa, wiec chce tylko dodac, ze wpadne tu jeszcze, aby złożyc wam jakieś życzenia, bo w sumie by wypadalo...:)
skomentuj (4)
Jush.. 2003-12-12 17:15:53
Zjadłam juz:) Jeszcze tylko pare słów do mikrofonu: ostatnio wzieło mnie na słuchanie płyty "Ladies"... coś chyba polubiłam polskie piosenki:) W sumie to płyta należy do mamy- dostała ją na Mikołajki, ale jeszcze nie miała możliwości jej przesłuchac, w przeciwieństwie od mnie:D Podoba mi sie pieśń wykonana przez Justyne Steczkowską "Pejzaż bez Ciebie":) taka ulotna, delikatna...Piekna jest, uwierzcie mi. Mogłabym słuchac na okrągło. Czasem człowiek potrzebuje posłuchac muzyki klasycznej....;P Snow sie podjara zaraz...:D
Musze zmienic ten szablon bo mnie wnerwia zdebko.. moze jakiegoś z Nemem poszukam. O własnie!!!!!! "gdzie jest nemo"!!!!!!!!!!! Matko!!!!!! ludzie idźcie na to bo film jest megasupercoolhiperfantastycznocudowny!!!te texty! ta grafika! ta fabuła....:) Apropos filmów to ostatnio w empiku sie załamałam... jakies bajeczki tomki sawyery czy cos kosztowaly na video 42 zł, a takie anime mistrza Hayao Miyazakiego kosztowało ... 9,99 zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! gdzie tu sprawiedliwość?!?!?!?!?! matko, ludzie naprawde są szajbnięci czasem!!! eh... manga i anime rólesss:)
Dobra finito juz, żebyscie sie mogli stesknic do nastepnego razu. Ta jasne jasne... 3majcie sie ludziki, święta juz blisko! I módlcie sie o śnieg:)
skomentuj (11)
noooo.... nareszcie... 2003-12-12 16:38:36
No nie wcieło mnie tylko poprostu adwent jest i ma sie te postanowienia...:)
Skomentowałam chyba wszystkim którym miałam skomentowac i w koncu z czystym sumieniem, moge zabrac sie za swojego bloga. Wczoraj była wieczorem "lisia czapa":) Rok temu tez o niej pisałam... tyle że wczoraj łuna ksiezycowa nie miała az tylu warstw, ze sie tak wyraże. Księzyc jest naprawde piekny:) I niebo. O kazdej porze dnia, roku jest inne, a zarazem równie wspaniałe... hej, mam pytanie. Czy jak tak mówie, ze swiat jest piekny itepe, to czy was to zamula i doprowadza do szału..? Tak sie pytam, bo w sumie ludzie różnie na to reagują... no ale ich problem:)
W Mikołajki spadł śnieg:) A ja pojechalam z Karoliną na konie do Sopotu! Karolina, ja nigdy nie zapomne jak Steven krzyknął to "dżizus krajst"!!!! matko jakie to było piękne!!!!!!!!!ten akcent... Kocham Anglików, kocham Anglie!! :)Polske też, żeby nie było:) No ale przejde może od koni... Boguś-instruktor powiedział, ze "łapię anglezowanie" i że "jest ok":) Fajuuu. Jechalam na Kafirze, a najbardziej podobał mi się Siwy:) Nie dziwie sie Karolinie, ze to jej ulubiony koń. Jest taki kochany no!!!! Może kiedys na niego wsiąde... Ale najpierw musze przestac bac sie koni. Nie boję sie ich panicznie oczywiscie, ale mam w obie jakiś taki wnerwiający lęk... Mam nadzieje że to minie. Bardzo mi sie podobały ta jazda i ogólnie Mikołajki:) Do tego stopnia ze nawet zapomniałam po powrocie posprzątac domu, co uświadomiła mi mama po przyjsciu z pracy tak ok.16... Pogoda tez była odjazdowa normalnie-padało wszytsko co sie da:śnieg, deszcz, grad i do tego wiał lodowaty wiatr! Czegóż więcej moze człowiek chcieć:) Sama sie dziwie, ze zdrowa jestem... Nie ma to jak kaptur, wg mojej babci "kapota":) Szkoda ze śnieg tak szybko stopniał... Ale w kościach czuje, ze niedługo Snow znowu spadniesz! Na świeta musisz! Będe cie terroryzowac, szantażowac, ale święta bez śniegu to juz nie to samo... Może być zimno, moze byc choinka, ale jesli nie ma śniegu to lipa jedna wielka! Własciwie to jakos nie czuje tego ze jest juz... o fuck... 12?!?!?! grudnia?!?!?! patrzcie zaraz świeta...hyh wiem szybka jestem,ale jakoś nie czuje jescze tej światecznej atmosfery... przez szkołe oczywiscie, no bo przez co innego... 4 sprawdziany w tygodniu przed świętami będą! żyć nie umierać... no i w dodatku wyniki testow przyszły...-_-" ehehe... (tu powinien być wklejony gif Bunny z łezką nad czółkiem). Po za tym że szkoła jest do dupy itd, to śmieszne rzeczy sie w niej dzieją:) Dzieki ludziom ofkors.Np. taki ostatni wf... Bubu, Snow wiecie cos o tym...;) każda dziewczyna z klasy wie, bo chyba nie ma osoby, która by nie została conajmniej NIECHCĄCY nadepnięta... "trojak"... to jest to...:/ jak sobie przypomne jak Bubuś potknąl sie o biedną sponiewieraną Przczołe i runął na maty to sama sie gęba śmieje...:D W ogóle jak sobie pomysle o Bubie, o tym jej sposobie na drapanie sie gdy ręka swiędzi to... Hehe:) Warto życ, naprawdę:) Dobra, będe kończyc bo z kuchni dochodzą do mnie kuszące zapaszki... hmmm.... naleśniki!!!! HE HE HEEE...-a tu powinna być Bunny z ślinką sączącą się z jej ust...
skomentuj (5)
4 2003-12-12 15:55:47
zanim napisze jakąś porzadną notke, to moze poinformuje was, juz tradycyjnie, o urodzinach jednej sailorek:) troszke mi blog osiadł kurzem, ale bywało gorzej... 5 grudnia urodzinki miala Makoto Kino-Sailor Jupiter-Czarodziejka z Jowisza, chyba najbardziej zadziorna a zarazem kochliwa wojowniczka:) Życzymy udanych łowów wśród chłopaków i wogóle szczescia, zdrówka itepe...:D

Powiem wam że zauważyłam, iż stronki o sailorkach, które tak czesto odwiedzałam, zaczeto likwidowac...ludzie ogłupieliście czy jak?:(
skomentuj (1)
:) 2003-11-24 19:17:38
No... własciwie to nie wiem co pisać(jak zwykle). Jutro i pojutrze testy próbne..ah oh uh eh jak cudownie:D Hehe beka lekka będzie, bo zupełnie nigdzie nie zaglądałam... Najpiękniejsze było jak w sobote Przczoła ze Snowem zwaliły sie od mojego domu i od razu w pokoju wyciagneły z kostek stos testów z "Victora"... Oczywiście to był "żart" jak powiedziały, ale ja wiem, że chciały ze mna powtórzyć materiał..:P hehe dobra juz moze zmienie temat bo sie obrażą dziewczynki:D
Więc u mnie dobrze. Dzisiaj widziałam takiego słodkiego pieska!!! Młody owczarek niemiecki z uszami zająca!!! *_* KOCHAM TE ZWIERZAKI!!! I jeszcze tak piszczał i szczekał na przechodzących ludzi.. Nie znał nikogo, był taki samotny i przestraszony...:( Przygarnełabym go od razu no!(tak na marginesie był uwiazany na smyczy, no ale...:). Denerwuje mnie to że ludzie którzy mogą mieć np. takiego pieska i mają go, to w ogóle o niego nie dbają, znęcają się i w ogóle nie doceniają swoich czworonożnych przyjaciół, a tacy jak np.ja, którzy kochają psy i mogliby za ich posiadanie oddać wszystko, niestety nie mogą ich mieć! Gdzie tu sprawiedliwość... ALe przeciez nikt nigdy nie powiedział, ze życie jest sprawiedliwe..eh:/ Dobra kończe, bo jeszcze szablon chce wybrać;) Pozdrowienia dla wszystkich, zwłaszcza dla ludzi z III gimnzajum...Olać wszystko!!!^_^
P.S. Jest końcówka listopada, więc dlaczego jest tak ciepło?!?!
Ja chcę śnieg na Mikołajki!!!
Ja chcę swieta..
Ja chcę ferie...
Ja chcę wakacje...
Ja chcę......
skomentuj (17)
Mój bloguś ma roczek:) 2003-11-17 18:20:36
No.. zapomniałam sie... 15 listopada minął okrągły roczek od założenia tego bloga... Ile to sie zdarzyło w tym czasie w mym 15-letnim życiu! Hehe... Trzęsienie ziemi. Jeszcze rok temu nalezałam do tej grupy niewtajemniczonej we wszelkie sprawy blogowe... Jak sobie przypomne jak to nie wiedziałam jak zmienić szablon czy tez wkleić gifa, to śmiać mi sie chce i łezka sie w oku kręci... Hehe niewinna Bunny taka ze mnie była... No może aż taka niewinna to nie. Ale własnie 15 listopada 2002 roku zaczeło sie w mym życiu cos nowego. Nie wyobrażam sobie, zebym nie miała bloga... Poznałam tylu ciekawych ludzi, ich myśli i w ogóle to mi nawet pomogło:) Utwierdziło mnie to w przekonaniu, ze naprawde każdy z nas jest inny, ale tak samo wyjatkowy i w ogóle^_^ Wszystkich blogowiczów łaczy jedno: to że są fajni i, że postanowili dzielić sie swoim życiem, wspomnieniami z innymi. Miłe to. Po za tymi dobrymi stronami to moja ortografia, interpunkcja i w ogóle poprawność językowa sie lekko pogorszyła, ale co tam...:D Dziekuje wszystkim za to, że komentują na tym blogu aż od roku(że wam sie chce...:)i tym, którzy doszli po drodze:) Teraz wiem, ze to nie ja sama tworze ten blog, ale także i Wy, którzy coś niecoś wnieśliście do niego, bądź coś z niego zaczerpnęliście. Jesteście naprawde wielcy!!! Dzieki Wam wszystkim !:* Niech moc ksieżyca będzie z Wami!^_^

sory, ale nie chciało mi sie szukać urodzinowego gifa...
skomentuj (6)
"Bring me to life" se własnie słucham... jeszcze mi sie nie znudziło!!!:D 2003-11-17 16:30:40
No jak ja kocham takie chwile, kiedy wiem, ze jutro nie ma budy i kiedy wiem, że moge sobie swobodnie przesiedzieć pół dnia przed kompikiem*_* Siadam sobie luzacko, (jakby to powiedziała Mada R.-O.-Sz.), nakładam słuchawki, uaktywniam swoją Kaze K++, gadam z ludźmi na gadu-gadu, komentuje noty i ewentualnie czasem sama coś napisze;) Właściwie to nie wiem co napisać(taa 2 notki wczesniej tez nie wiedzialam i prosze co wyszło..:). No bo o czym? O tym, ze siedze w otoczeniu zagluconego masywu górskiego Velvet(???), czy o tym, ze jutro zamiast pójśc do kina jak normalni ludzie, do mojej szkoły przyjeżdza jakiś poseł i mam wysłuchiwać jego gadaniny o polityce, która normalnie jest moją fascyncją od dzieciństwa...-,-" ??? Fantastycznie. Ale tak po za tym to u mnie wszystko po giciorowsku. Nie liczac dzisiejszego sprawdzianu z WOS-u:/
Dziś troche Snow padał za oknem i tak mi się zachciało świąt... ale to w sumie już niedługo... Po tych testach próbnych i Mikołajkach pójdzie jak z górki... Taa jasne.
I w ogóle ostatnio mi sie wzieło na wspominanie wakacji... Eh ludzie jak ja tesknię za Kazmierzem Dolnym no!!!!!!!:( Jak sobie popatrzyłam na te zdjecia to wszystko mi sie przypomniało... "Wakacje będą znów"... taa tylko kiedy,KIEDY?!
Ej głupia ta notka wyszła, nie wiem po co ją napisałam... W kazdym razie 3majcie sie jakoś, pijcie Powerade'a, wierzcie w marzenia, grajcie w noge na deszczu i nie przejmujcie sie tymi bzedetami. No i pamietajcie:
WALCZCIE Z GOLIZNĄ!!!!
ChibiUsa czuwa...;)
skomentuj (2)
:) 2003-10-30 16:35:45
a tak w ogóle to zapomniałam napisać, ze wczoraj Setsuna Meiou-Sailor Pluto-Czarodziejka z Plutona miała birthaye:) Ona jest chyba najstarsza wojowniczką i może przez to była też opiekunką ChibiUsy:)

skomentuj (7)
No taaa... 2003-10-30 15:55:23
Wiedziałam! JA WIEDZIAŁAM ŻE TAK BĘDZIE!!! Wiedziałam, że jeśli bede miała troche czasu, to nie bede akrat wiedziała o czym pisać... Weno przyjdź.
No więc jestem. Siedze w domu i nie chodze do szkoły!!!:D:D:D Ponieważ mam wszy...znaczy sie szwy hyhy...:) I wcale mi to życia nie ułatwia. Akurat mam to m.in. w przegięciu prawej ręki i byłam lekko poirytowana, kiedy lekarz podczas zmiany opatrunku powiedział, ze za bardzo nadwyręzam prawą ręke. A przepraszam co ja mam robić, kiedy jestem praworęczna??? Przecież musze sobie pościelić łóżko, musze umyć zeby i inne rzeczy, musze sobie zrobić coś do zjedzenia, musze sie jakoś ubrac, lub rozebrac (zalezy od okoliczności;)itp. A ciekawe co by było gdybym tak miała gips...Zawsze chciałam sobie coś złamać(puk puk), ale teraz widze, ze to jednak niezbyt dobry pomysl...
W kazdym razie siedze sobie tera taka zawszona w domusławie i mogłam sie w koncu porzadnie wyspać....*_* No i co najważniejsze - MAM CZAS. Tyle, ze sie okazuje, ze nawet gdy mam go dużo, to wcale nie poprawia to mojej sytuacji zyciowej... Ale dobra. Nie bede was tam zanudzac;)
Chciałabym podziękowac wszystkim tym którzy mnie pozdrawiają i w mniejszym czy większym stopniu sie o mnie martwią. Więc nie martwcie sie, bo pare szwów to nie koniec swiata(tak szybko sie mnie nie pozbędziecie buahaha!!!!...;),a Ty Snowi naprawde nie musisz gadać, ze "umarłam"...(hehe przypomniała mi sie ta tajemnicza karteczka od Soni z przestrogą "strzeż sie BEATY Ś.!". No i nie ustrzegłam sie tego jakże zgubnego wpływu Snowa na otoczenie, ale nie załuje=) Zreszta Snow i tak tu nie wpada już od dawna, ale kij.
Swiat jest piękny, wiecie? To takie małe odejście od tematu, które pojawia sie w do drugiej notce, prosze o wybaczenie, ale ja poprostu musze o tym mówić, zeby inni też zaczeli tak myślec!!! Tak sobie czasem myśle, ze te wszystkie moje zmartwienia, problemy to tak na prawde nic w porównaniu z miłością, którą obdarza mnie Bóg( tak brzmi jedna z odpowiedź w moim zeszycie od religii; widac czasem jak odpowiadam na te glupie pytania pani.U, coś w moim mózgu drgnie ;). Bo tak naprawde to wszystko sie nie liczy... Tylko On. Ale mimo wszystko trzeba żyć i nie wolno mi popaść w takie kompletne zapomnienie i zobojetnienie(nie mylić z chemią!!!) wobec innych ludzi, zla, rzeczywistości... Nawet bym nie potrafila. Przyzwyczaiłam sie już do mojego życia. I nawet kiedy wszystkie kanały puszczają swoje programy w normalnym trybie, a własnie na Dwójce, na której ma lecieć długo oczekiwany przeze mnie film nie ma obrazu, to za bardzo juz mnie to nie rusza... Oczywiście to nie znaczy, ze jestem znudzona życiem(no moze czasem), bo nigdy nie wiadomo co Temu U Góry przyjdzie do głowy hehe...(Sami Wiecie O Kim Mówie...:). No i jednak trzeba życ dalej. A dzięki przyjaciolom i wszystkim ludziom, nasze zycie staje sie niezwykłe. Korzystając z okazji chce tu podziekować wszystkim najważniejszym osobom, których znam:
-
Bubusławowi...Jesteś dla mnie objawieniem ostatnich dwóch lat:) Naprawde nie wiedziałam, ze jesteś takim super ludziem! Każdy Twój uśmiech, każde słowo wywołuje we mnie ataki śmiechu i radości, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że tak bardzo Cie kocham^_^ Przepraszam za to, ze wyśmiewam sie z korektora na paznokciach i za wszystko... Ja sie poprawie, zobaczysz! Zawsze bedziesz dla mnie takim ciepłym promyczkiem optymizmu i uśmiechu, co zawsze fajnie śpiewa fajne piosenki! Na samą myśl o Tobie, gęba mi sie śmieje hehe... Dziekuje Bubu.Za wszystko:*

-
Snowkowi, który mimo ze tu chyba nie zagląda i skasował bloga, jest dla mnie very important person:) Przepraszam, ze moze czasem traktuje cie jeszcze nie na poważnie-widocznie Era Gugola już mineła...:) Tobie również dziekuje za każdy Twój uśmiech, nawet za to że czasem sie złościsz-tak słodko wtedy wyglądasz hehe:] Dziekuje Ci, ze jesteś taka wesoła i radosna, ze tak ładnie śpiewasz i w ogóle. Życze Ci aby wszystkie Twoje marzenia sie spełniły i zebys zawsze była takim dobrym i kochanym Snowem... Koffam Cie Słońce:*

-
Madzie Owen Szymkowiak, za to że ma tak wspaniałą i wyjatkową osobowość i że tak dobrze zna sie na piłce nożnej i ze mi wybacza jak czasem piłkarze mi sie myla i kiedy czasem w "Wiedźminie" sie zaczytam..;/ I ze tak wytrwale ze mną mejlujesz i, ze nie jesteś zła jak czasem 2 tygodnie mnie nie ma na gg. Tzn. na pewno jesteś zła, ale nie wytykasz mi moich błedów... Lubisz evanescence i eminema i masz takiego fajnego psa! I tak jak ja kochasz piłke nożną i POWERADE'A! I w ogóle masz takie fajne poczucie humoru, ze zawsze mi sie śmiać chce jak z Tobą gadam... Wiem, że tylko podczas meczów sie wzruszasz, ale mam nadzieje, ze ucieszy Cię te pare słów:) Jesteś naprawde fajna i bardzo Cie lubie... hehe jakie to skromne było... I życze Ci, zebyś pojechała na mecz Liverpoolu(ze mną) i żebyś jeszcze nie raz odwiedziła Wisłe Kraków:)

-
Karoline-Lady Makbet:) Naprawde nie uważam,ze to co czujesz jest głupie, bo uczucia nigdy nie sa głupie:) Zawsze mozesz na mnie liczyć, zawsze bede z Tobą. Mimo, ze przez te 2 lata zmieniłaś sie troche, to wierze,że zostało w Tobie jeszcze troche z tej radosnej i optymistycznie nastawionej do zycia Karoliny z podstawówki. Chciałabym Ci pomóc, chciałabym, abyś dostrzegała tylko dobre strony życia, uwierzyła że świat jest naprawde piekny...Kocham cie mocno:*

-
Ewofowi, za to że jest taki wesoły i że przy niej nie da sie pogrążyć w depresji:) Ty także sie zmieniłaś. Zawsze byłaś taki radosnym promyczkiem, taką dobrą Ewcią...:) To ty wprowadziłaś mnie w świat Ósemki, to ty byłaś moją pierwszą prawdziwą koleżanką... Pamietam jak wziełaś mnie za ręke w świetlicy i zapoznałaś ze wszystkimi:P Każdy Cie lubił. To ty zawsze potrafiłaś rozładować napięcie, ty zawsze poprawiałas wszystkim humor:) Teraz też to potrafisz, ale cos w Tobie znikneło... Nie znam dokładnie Twojej historii, nie wolno mi cie oceniać, ale każdy ma prawo do szczęscia i wierze, ze kiedyś odsłonisz tą małą, beztroską i radosną Ewe z podstawówkim która cały jest w Tobie:*

-
Anuli(napisałam "Anuli", bo poprostu nie wiem jak odmienia sie Twoją obecna xywe "Mycha":)za to, ze jest taka wesoła, ze ma swój charakter i nie przejmuje sie gadanina innych ludzi, bo sama wie, co zasługuje na wysłuchanie, a co nie... Zazdroszczę Ci tej siły, tej pewności siebie:) Dziekuje, ze gadasz ze mną na przerwie, ze poszłaś ze mną wtedy po kiryski, ze dałaś mi plaster i, że zawsze, w jakiś niewiadomy sposób, potrafisz ożywić we mnie coś dobrego. Być moze nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale czasami pobieram z Ciebie tą siłe(może akurat nie fizyczną..:)i to mi pomaga. W sumie to jeszcze mało Cie znam, nie wiem czy w liceum bedziemy sie jeszcze znały, ale pozostał nam jeszcze ten rok:)Dziekuje Myszko^_^

-
Przczole przede wszystkim, bo bez Ciebie wszystko i nic nie miałoby sensu... Jesteś dla mnie najważniejszym człowiekem na ziemi, towarzyszem ziemskiej tułaczki, dzielącym moje smutki i radości i nawet jeśli czasem wydaje ci sie inaczej, to przepraszam- ja poprostu nie jestem warta tej przyjaźni z Tobą i chyba jeszcze do tego nie dojrzałam... Jesteś dla mnie jak siostra, a nawet coś więcej i naprawde dziękuje ci za to, ze wytrzymujesz te moje humory i marudzenia juz przez tyle lat...;)Dziękuje Ci za to że jesteś jaka jesteś. Nigdy nie myślałam, ze moze istnieć ktoś taki, kto mnie będzie tak dobrze rozumiał, ktoś kto jest tak dobry,kochany i cierpliwy...Ktos własnie taki jak Ty:) Kocham Cie, Dziekuje Ci za kazdy Twój uśmiech, za każde słowo, każdy gest, za to, że jestes przy mnie i Przepraszam za wszystko co było, jest i będzie złe... Kto jak kto, ale Ty zasługujesz na naprawde wszytskie skarby tego swiata!!!! Choćby nie wiem co, ja zawsze będe przy Tobie:*
Dziekuje Wam wszystkim. Tobie Kajko, Tobie Yen, Tobie Skuld, Tobie Olko... Nie znam Was osobiście, czego naprawde załuje. W pewien sposob czuje, ze jesteście mi bliskie, ze mogłybyśmy być przyjaciółmi... Wasze słowa, tresć zawarta w notkach bardzo mi pomaga:) Nawet nie wiem dlaczego. Chyba chodzi tu o przekazywanie tego co naprawde czujecie, myslicie....Dziekuje Wam, że założyłyście blogi i, ze zawsze tymi paroma zdaniami potraficie zmusić do myslenia i usczesliwic takiego człowieka jak ja, a na pewno i wieeelu innych^_^ Dziekuje też wszystkim z linkoof, i tym których znam,a o których nie napisałam:) Naprawde jestescie dla mnie wazni, bo bez Was moje życie nie było by już takie samo... Gracie, gracje wszystkim!!! Jesteście de best, bez względu na to czy was znam, czy nie!^_^ A juz w ogole jesteście cool, bo udało wam sie dotrzeć do tego zdania...
Jednak wena przyszła:)
Naprawde pilnie wpartujcie sie w ludzi dokoła was, w każdy pozornie mało istotny szczegół... W to, że kiedy słońce wschodzi niebo jest naprawde bajecznie różowe, nawet jeśli nienawidzicie różowego. W płatki śniegu na jezdni za autobusem, które wiatr wprawia w wirowanie, w szron na szybach, przez które przechodzą promienie słońca, w mgłe, krople deszczu, w chmury, w księzyc, w gwiazdy, w płatki kwiatów... Odnajdujcie szczęscie w każdym dniu, w tym , ze zupełnie niaznany człowiek sie do was naprawde szczerze uśmiechnął, w tym, że ustępując miejsca starszej babci, czujecie sie chociaż troche lepsi, a nawet cieszcie sie z tak drobej rzeczy jaką jest chwila zapomnienia(ehehe), kiedy jecie takiego np. KitKata... Jeśli KitKata lubicie oczywiscie:) A wtedy naprawde GWARANTUJE wam, że życie naprawde stanie sie łatwiejsze i piękniejsze:) Szczęscie jest naprawde blisko..
Dobro jest skromne, nie ma tej siły przebicia co zło i dlatego nie rzuca sie w oczy... Zło przychodzi z wielkim rumorem i hałasem, wyrządzając mnóstwo szkód, zagłuszając wołanie o pomoc...Wtedy przychodzi dobro. Na paluszkach, żeby nikomu nie przeszkodzić, zeby tylko posprzątać i zaraz wrocic do cienia(in the shadows=), aby czuwać i czekać, az znowu ktoś będzie go potrzebować...
Niedawnom jadac autobusem, byłam swiadkiem narodzin wielkiej tęczy!!! Nie była to tylko taka zwykła połówka! Zataczała na niebie wielki bajecznie kolorowy łuk:) Bylam zszkowana i odruchowo spojrzałam na innych, czy oni także to dostrzegają i... poczułam wielki zawód, kiedy zobaczyłam, ze żaden ŻADEN człowiek nie spoglądał w to co sie dzieje za oknem.. Jedni czytali, drudzy gadali ze sobą lub przez komórke, jeszcze inni byli pogrązeni we własnych myślach, a jeszcze inni byli wręcz odwróceni plecami do szyby i do tego co sie za nimi znajduje...Chciałam wstać i wrzasnąc, zeby sie obudzili do cholery! żeby zobaczyli tą tęcze, zeby mogli podziwiać ją razem ze mną! żeby sie otworzyli... ich szare, martwe sylwetki, obojętne na zło jak i na dobro na swiecie... Ale wierze, ze pewnego dnia i oni zobaczą swoją tęcze za oknem... czego i Wam życzę:)
Chciałabym, zeby chociaż ktoś zrozumiał to co napisałam powyżej i żeby pomogło to komuś inaczej spojrzeć na swoje życie... Ale moze zacznijmy od tego, czy w ogóle ktoś to przeczytał w całości...:)
skomentuj (14)
No i oto kolejna notka pisana na informatyce!!! 2003-10-23 10:26:41
Co to ma być w ogóle!!! Ja nie rozumiem! Ja sie nie zgadzam!!! Dlaczego dlaczego... Musze Was uspokoić, ze naprawde ja nadrobie straty w komentowaniu waszych blogów, tylko...nie wiem kiedy:/ Spróbujcie mnie zrozumieć... Naprawde chciałabym miec więcej czasu, zeby powpadać do Was i poczytać co u Was słychać... A tu nie da rady:( ALe poczekajcie, ja sie jeszcze wyżyje...
Wczoraj miała urodzinki Minako Aino-Czarodziejka z Wenus-Sailor Venus. To ona była pierwszą czarodziejka, którą wymyśliła Naoko Takeuchi:) Bez Sailor V(bo to własnie jej pierwsza xywa) być może nigdy nie powstała by historia o walecznych wojowniczkach w mundurkach.... I nigdy bym nie poznała kochanej Bunny!!! Eh tego bym nie zniosła. Co ja bym wtedy w zyciu robiła?!^_^ Ale powracając do tematu, to wszystkiego najlepszego:) I gratulacje dla Artemisa, bo jego podopieczna, nie nalezy do najspokojnieszej ehehe...;)

No i jeszcze jedno, bardzo ważne!!!
WSZYSTKIE DZIEWCZYNY Z (beznadziejnego)
GIMNAZJUM N3 3 W GDAŃSKU-CHEŁMIE, KTÓRE CHCĄ GRAĆ W NOGE, NIECH SIE ZGŁASZAJĄ DO P. MARKUSZEWSKIEGO!!!!
ah ah ah... Zawsze chciałam grać w noge i w koncu jestem bliska celu!!! Dzieki ludziom z klasy, bo jak to powiedział Bubuś:"pomożemy Ci spełnić Twoje marzenia". KOCHAM WAS NAPRAWDE I DZIEKUJE ZA POŚWIĘCENIE, bo wiem, ze Wy wcale nie przepadacie za piłką nożną... Ale ja ją kocham i mam nadzieje, ze uda nam sie założyć wspaniały girl's football team! Trzeba w to wierzyć:) Może w końcu nauczę sie grać w piłe buehehe...Pozdrawiam Was wszystkich szalenie gorąco, zebym Wam zimno nie było w te jesiennie/zimowe dni:)
skomentuj (7)
Nothing. 2003-10-11 20:22:45
Nic mi sie nie chce. Nic. Oprócz zaszycia sie gdzies głeboko, albo i nie głeboko. Wystarczy mój własny pokój. I żeby nikt mnie nie mógł stamtąd wyciągnąc. Żeby nie było szkoły. Żebym mogła spędzać każdy dzień bezstresowo, żebym miała czas porozmawiać z moją mamą, żebym miała czas wyjść na dwór i zrobić zdjęcie jesiennym liściom. Żebym miała czas rysowac. Żebym miała czas pomarzyć. Żebym miała czas śnić. Żebym mogła poprostu
żyć.
Czy to tak wiele?
Jest jesień. Jak ja kocham jesienne niebo. Białe chmurki na błękitnym tle, przykryte ciemnymi groźnymi chmurami. Ale ja sie ich nie boje(hyhy ciekawe...:) One dają mi wiare i chęc do zycia. Tylko...ja nie wiem jak zyć. Tzn. wiem, ale nie mogę go znalezc...Nie wiem czy rozumiecie, sama nie tego rozumiem, nie wiem jak to opisać.
Karolina prosi abym coś o niej miłego napisala... Przepraszam, ale wiesz ja ostatnio ZAMULAM i powiem jedno...SIĄDNIESZ ZE MNĄ CZASEM W TYM TYGODNIU???
skomentuj (14)
... 2003-10-02 10:14:50
Powiem jedno: wiem, że nie można sie poddawać, użalac sie nad sobą i inne pierduty(jak to mówi Seba od Angielskiego), ale... JEST ŹLE. Same sprawdziany, baba od polaka nie przyszła na lekcje, chociaż 3 dni siedziałam do północy nad jedną debilną pracą o babach, dziś był cudowny sprawdzian z niemca, a jutro z chemii i chyba z gegry. Ah, żyć nie umierac... Wiem wiem- niektórzy mają gorzej, ale znowu najchetniej chciałabym gdzieś wyjechać(najlepiej do Kazimierza), albo zaszyć sie poprostu we własnym pokoju i... spać. Spać, spać i spać, a w przerwach czytać "Pianiste" i zajadać banany. Nie wiem dlaczego akurat banany, ale tak jakoś mam na nie ochote... Ble ble ble!!!
Ja chcę do mamy...:(
skomentuj (11)
Blech...:( 2003-09-19 16:53:20
Snuję sie po domu z paczką chusteczek Velvet... co z tego, że na opakowaniu pisze "miękkie jak aksamit", skoro mo biedny nos jest cały czerwony i szczypie, że sie tak wyraże... To troche dziwne: na dworze +26 stopni, nie przebywalam ostatnio z nikim kto chorował, a mimo to po południu miałam 38, 8 stopni gorączki... Hmm... Może to przez to, że mimo ze wczoraj juz bolało mnie gardziołko, to przebiegłam na w-fie te dwa nieszczęsne okrążenia wokół bajorka i byłam przedostatnia... załamał mnie mój wynik, ale to nie moja wina, ze ja jakaś słabo wytrzymała jestem... i myśle że to nie chodzi tylko o kondycje... ek wiem wiem- ja to mam problemy, ale często przejmuje sie jakimiś drobnostkami:| No i po 22:00 mama probowała mnie pocieszać, ze raczej na dzisiejszym sprawdzianie z chemii nie bedzie pewnej tabelki z zeszytu. Jeszcze wtedy bolało mnie tylko i wyłącznie gardło. Spektakl zaczał sie w nocy. Chodziłam po domu, a to po wode, bo strasznie chciało mi sie pic, a to w poszukiwaniu chusteczek... eheheh.. i kiedy położyłam sie i zamknęłam oczy, zaczeły sie przed nimi pojawiać jakieś wzory chemiczne, reakcje, tlenki... NAPRAWDE!!! No i pewnie przez to w ogóle prawie nie spałam... Zmęczona duchotą i okropnym katarem poszłam do mej rodzicielki, bo wiadomo:"nie ma jak u Mamy". Ale i tak nie zasnełam, a rano mama ze współczuciem powiedziala, ze chyba jednak zostane w domu a moze tylko na prywatny angielski pójde. Jeszcze nikt wtedy sie nie spodziewał( była to godzina 6:00), ze Bunny będzie miała gorączke i NIESTETY(oh jakie to straszne) nie bedzie sie mogła udać na private english. No i tak oto przetrwałam jakoś te 38,8 stopni( nie ma to jak Apap, Nurofen Antygrip i sok malinowy zalany wrzątkiem:) i siedze sobie teraz tutaj w otoczeniu mnóstwa zużytych chusteczek... Fuj fuj fuj! Jak ja nie znosze mieć kataru!!! No a kto lubi... eh! Ładnie sie zaczyna ten rok szkolny... blech! No i w dodatku dzisiaj wcale nie było sprawdzianu z chemii, bo lekcje prowadziła praktykantka. Jak ja nie znosze praktykantek! Jedyny z nich pożytek to taki, ze Cie nie znają i nie trują tak strasznie jak nauczyciele. Dziwna ta notka, nie wiem co mam ze sobą zrobic, czasem myśle że chciałabym tylko siedzieć w domu, zeby nie mieć tych wszystkich kłopotów i problemów... No ale powiedzmy sobie szczerze: co by to wtedy było za życie... Pozdrawiam was wszystkich, łapcie ostatnie promienie słońca(jak to mówi moja mama) i spożywajcie wiele witamin, zebyście nie musieli tak jak ja zużywać dwóch dużych paczek chusteczek dziennie...^_^

Słodkie, co nie?
skomentuj (6)
Koniec weekendu...:( 2003-09-14 18:11:14
No i jutro zacznie sie wszystko od nowa... Ale dzieki ostatnim wydarzeniom jakoś łatwiej będzie mi wstać i pójść do szkoły... Taką mam nadzieje:)
A 10 września urodzinki miała Ami Mizuno- Sailor Mercury;) Pamiętam jak w podstawówce bawiłyśmy sie w czarodziejki... Sonia była Czarodziejką z Merkurego:) Ehh... to były czasy:) Dlaczego my tak szybko rośniemy??? A! Snow dzieki za 5 tomik mangi SM :] To mój skarb będzie normalnie!!! Właściwie to tylko ten tomik mi pozostał, bo nie wiem gdzie jest reszta... Jak mogłam do tego dopuscić? Z własnej wielkiej głupoty. Dobrze, że człowiek ma możliwość uczenia sie na swoich błędach...Kończe, bo nie wiem co napisać. No i ludziki życze Wam, żebyście mieli takie wielkie mózgi jak Ami, bo wtedy będzie Wam łatwiej przetrwać te 9(AAAA!!!!!!) miesięcy w budzie! Żegnam i pozdrawiam! ^_^

skomentuj (9)
Joł men! :) 2003-09-06 12:15:38
Eh dawno nie pisałam, ale ciocia do mnie przybyła i jakoś nie było czasu na kompa wleźć. Teraz też go za wiele nie będzie,bo, prawda, sie cudowny rok szkolny 2003/20004 zaczął... DLACZEGO?!?!?! Ja nie chcę... dlaczego dopiero pod koniec wakacji tak fajnie sie robi?! Ehh:( Dobrze, że mam tyle zdjęć i wspomnień, bo będą mogły mi dodawać siły podczas III(czyt. najgorszej) klasy... Miło jest mieć wspomnienia... Morskie Oko, Kazimierz Dolny... DŻIZUS!!! Przecież tam jest jak w bajce!!! Nie licząc niektórych ludzi oczywiscie... Ale nawet w bajkach też są przecież rózne ciemne moce;) Taka Nehelenia na przykład... dobra, niewazne. Ale naprawde chyba jednak zamieszkam w Kazimierzu bo poprostu tam jest niesamowicie niesamowita atmosfera artystyczna i w ogóle! Ludzie se siedzą na Rynku i malują! Nawet samego Jana Wołka widziałam na Małym Rynku jak wieczorem siedział i malował...ah!!! tata mu zdjęcie oczywiście musiał zrobić hehe;) No więc tam naprawde jest super! Moze kiedys tam swoją galerię będę miała... Ehehe jasne jasne... Ale Kazimierz to zawsze będzie miejsce do którego chętnie będę powracac...(ah) Tak jak i do piekarni wspaniałej, która sie tam znajduje:D Te rogale z jagodami!!!!!!!! MNIAM!!! i wogóle te wzgórza porośniete drzewami z żółtymi i pomarańczowymi już liśćmi... No i ta Wisła;) Płynełam po niej nawet statkiem "PIRAT" i był taki wiatr, że myślałam, ze wyłysieje... Ale nie wyłysiałam, tylko sie ściełam...:P
Tam jest naprawdę wspaniale... Tylko szkoda, ze tak daleko... Ale to moze być miłość na odległość hyhy... Zamulam już, wiec spadam i życzę Wam NAPRAWDĘ wszystkiego najlepszego z okazji tego nowego roku szkolnego, bo Z PEWNOŚCIĄ ciszycie sie, ze już sie zaczął. Taa... i pamietajcie!(kieruje to zwłaszcza do uczniów gimnazjum nr 3)
BÓG-HONOR-OJCZYZNA!!!
I ja wcale sobie nie żartuję! To są naprawdę istotne sprawy, zwłaszcza dla tak wspaniałego społeczeństwa, jakim jest niewątpliwie społeczeństwo uczniów we wspaniałym Gimnazjum Nr 3 w Gdańsku-Chełmie na ulicy Chałubińskiego 13.
GORĄCO ZAPRASZAMY!
Gwarantujemy zawał serca + pranie mózgu gratis.
JAK JA NIE NAWIDZĘ TEJ SZKOŁY!!!!!!!!!!!!
skomentuj (10)